III ZP 30/00
Sąd Najwyższy
Zadaj pytanie o treść tego orzeczenia w PrawoAI.
Powołane przepisy
- Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. z 1964 r. Nr 43 poz. 296 - art. 390)
- Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1974 r. w sprawie niektórych obowiązków i uprawnień pracowników zatrudnionych w zakładach służby zdrowia (Dz. U. z 1974 r. Nr 51 poz. 326 - § 11, § 12)
- Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. uchwalona przez Zgromadzenie Narodowe w dniu 2 kwietnia 1997 r., przyjęta przez Naród w referendum konstytucyjnym w dniu 25 maja 1997 r., podpisana przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 16 lipca 1997 r. (Dz. U. z 1997 r. Nr 78 poz. 483 - art. 8, art. 8 ust. 1, art. 8 ust. 2, art. 24, art. 32 ust. 1, art. 32 ust. 2, art. 66 ust. 2, art. 92 ust. 1, art. 177 ust. 1, art. 178 ust. 1, art. 188, art. 188 pkt 1, art. 189, art. 190, art. 190 ust. 1, art. 190 ust. 2, art. 190 ust. 3, art. 190 ust. 4, art. 193)
- Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (Dz. U. z 1974 r. Nr 24 poz. 141 - art. 78 § 1, art. 112, art. 128, art. 298, art. 298oraz)
- Ustawa z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz. U. z 1997 r. Nr 102 poz. 643 - art. 39)
Treść orzeczenia
Uchwała z dnia 23 stycznia 2001 r.
III ZP 30/00
Przewodniczący: SSN Jadwiga Skibińska-Adamowicz (sprawozdawca), Sę-
dziowie SN: Józef Iwulski, Barbara Wagner.
Sąd Najwyższy, z udziałem Prokuratora Prokuratury Krajowej Iwony
Kaszczyszyn, w sprawie z powództwa Joanny M., Marka M., Tomasza W., Anny L.,
Edwarda P., Arkadiusza K., Wojciecha S., Macieja Ł., Agnieszki G.-S., Małgorzaty J.,
Krzysztofa W., Renaty M.-C. przeciwko Samodzielnemu Publicznemu Zakładowi
Opieki Zdrowotnej w W. o wynagrodzenie za godziny nadliczbowe, po rozpoznaniu
na posiedzeniu jawnym dnia 23 stycznia 2001 r. zagadnienia prawnego przekazane-
go przez Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Łodzi postanowie-
niem z dnia 26 września 2000 r. [...] do rozstrzygnięcia w trybie art. 390 KPC:
„Czy przepisy § 11 i § 12 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27 grudnia
1974 r. w sprawie niektórych obowiązków i uprawnień pracowników zatrudnionych w
zakładach służby zdrowia (Dz.U. Nr 51, poz. 326 z późn. zm.) uznane wyrokiem Try-
bunału Konstytucyjnego z dnia 17 maja 1999 r. w sprawie o sygn. akt P 6/98 (Dz.U.
Nr 45, poz. 458 z dnia 20 maja 1999 r.) za niezgodne z art. 66 ust. 2 Konstytucji
Rzeczypospolitej Polskiej oraz art. 128 i art. 298 Kodeksu Pracy mają zastosowanie
przy określeniu wynagrodzenia pracowników medycznych za czas pełnienia tzw. dy-
żurów zakładowych w okresie poprzedzającym wejście w życie w/w orzeczenia Try-
bunału Konstytucyjnego ?”
p o d j ą ł następującą uchwałę:
Przepisy § 11 i § 12 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27 grudnia
1974 r. w sprawie niektórych obowiązków i uprawnień pracowników zatrudnio-
nych w zakładach służby zdrowia (Dz.U. Nr 51, poz. 326 ze zm.), uznane wyro-
kiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 maja 1999 r. P 6/98 (Dz.U. Nr 45,
poz. 458) za niezgodne z art. 66 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej
oraz z art. 298 i z art. 128 Kodeksu pracy, nie mają zastosowania przy ustalaniu
2
wysokości wynagrodzenia za czas pełnienia dyżurów zakładowych przed
dniem wejścia w życie tego wyroku.
U z a s a d n i e n i e
Powodowie – lekarze zatrudnieni w Samodzielnym Publicznym Zakładzie
Opieki Zdrowotnej w W. żądali zasądzenia na ich rzecz wynagrodzenia za pracę w
godzinach nadliczbowych za okres trzech lat wstecz od daty wniesienia pozwów, tj.
od dnia 5 sierpnia 1999 r. Wyjaśnili, że praca wykonywana przez nich w tym czasie
była świadczona w ramach dyżurów lekarskich i opłacana według niekonstytucyjnych
przepisów rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1974 r. w sprawie nie-
których obowiązków i uprawnień pracowników zatrudnionych w zakładach służby
zdrowia .
Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Wieluniu wyrokiem z dnia 30 listopada 1999 r.
uwzględnił powództwa w części dotyczącej wynagrodzeń powodów za czas poczy-
nając od dnia 20 maja 1999 r., tj. od dnia ogłoszenia w Dzienniku Ustaw wyroku Try-
bunału Konstytucyjnego z dnia 17 maja 1999 r., P 6/98, stwierdzającego niezgod-
ność § 11 i § 12 rozporządzenia z przepisami Kodeksu pracy o czasie pracy. Oddalił
natomiast żądania powodów dotyczące zapłaty wynagrodzenia za czas sprzed dnia
20 maja 1999 r., przyjmując, że skoro przepisy § 11 i § 12 rozporządzenia straciły
moc dopiero od tej daty na przyszłość, to powodowie nie mogą żądać wynagrodzenia
za czas dyżurów przed tą datą, z pominięciem przepisów, które wówczas jeszcze
obowiązywały.
Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Łodzi podczas roz-
poznawania apelacji powodów Renaty M.-C., Arkadiusza K. i Krzysztofa W. uznał, że
występuje w sprawie zagadnienie prawne budzące poważne wątpliwości, sprowa-
dzające się do tego, czy wobec stwierdzenia przez Trybunał Konstytucyjny niezgod-
ności § 11 i § 12 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1974 r. w sprawie
niektórych obowiązków i uprawnień pracowników zatrudnionych w zakładach służby
zdrowia z art. 66 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz z art. 128 i art. 298
KP, przepisy § 11 i § 12 tego rozporządzenia mają zastosowanie przy określeniu wy-
nagrodzenia za czas dyżurów zakładowych w okresie poprzedzającym wejście w
życie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Wątpliwości te Sąd Okręgowy ujął w
postanowieniu z dnia 26 września 2000 r. i uzasadnił je następująco:
3
W myśl art. 8 Konstytucji, jej przepisy stosuje się bezpośrednio, chyba że
Konstytucja stanowi inaczej. W związku z tym sąd powszechny przy rozpoznawaniu
konkretnej sprawy jest uprawniony do badania zgodności z Konstytucją przepisów
prawa i może odmówić ich zastosowania, gdy oceni, że dany przepis jest niezgodny
z Konstytucją. Stosownie do art. 190 Konstytucji, bezpośrednim skutkiem orzeczenia
Trybunału Konstytucyjnego o niezgodności określonych przepisów z Konstytucją jest
utrata mocy obowiązującej tych przepisów z dniem wejścia w życie orzeczenia Try-
bunału lub w innym terminie określonym w tym orzeczeniu. Nie ulega więc wątpliwo-
ści, że orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego wywołuje skutki ex nunc, to znaczy
usuwa przepis z porządku prawnego od daty ogłoszenia jego niekonstytucyjności
przez Trybunał. Pozostaje jednak problem, dotychczas nie rozstrzygnięty w judykatu-
rze, czy przepis uznany za niezgodny z Konstytucją może być źródłem praw i obo-
wiązków w okresie poprzedzającym utratę jego mocy obowiązującej.
Odnosząc się do tej kwestii Sąd Okręgowy powołał się na orzeczenia Sądu
Najwyższego z dnia 10 listopada 1999 r., I CKN 204/98 (OSNC 2000 z. 5, poz. 94) i
z dnia 2 maja 1998 r., III SW 1/98 (OSNAPiUS 1998 nr 17, poz. 528) przyjmujące, że
od dnia wejścia w życie Konstytucji sądy są uprawnione do niestosowania ustaw i
przepisów niższej rangi sprzecznych z Konstytucją. Odwołał się także do poglądów
przedstawicieli doktryny, według których od dnia wejścia w życie Konstytucji, tj. od
dnia 17 października 1997 r., nastąpiła automatyczna derogacja niezgodnych z nią
uregulowań zawartych w aktach prawnych niższej rangi (np. L. Florek: „Dostosowa-
nie przepisów prawa pracy do Konstytucji”, PS 1998 r. nr 8, s. 3 i nast. oraz W. Słu-
giewicz: „Konstytucyjne aspekty funkcjonowania orzecznictwa sądów powszech-
nych”, PS 2000 nr 2, s. 29-30).
Jednak Sąd Okręgowy przedstawił także zapatrywania przeciwne, wyrażone
głównie w wypowiedziach autorów zajmujących się prawem konstytucyjnym oraz w
orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego. Według nich, przysługująca Konstytucji
najwyższa moc prawna nie pociąga za sobą automatycznej eliminacji z systemu
prawnego przepisów o treści niezgodnej z Konstytucją. Niezgodność ta nie powoduje
bowiem ani nieistnienia, ani nieważności przepisu zawartego w tekście aktu niższej
rangi. Dopiero stwierdzenie przez Trybunał Konstytucyjny tej niezgodności i ogłosze-
nie w Dzienniku Ustaw wyroku Trybunału powoduje utratę mocy obowiązującej da-
nego przepisu (tak np. A. Mączyński: „Bezpośrednie stosowanie Konstytucji przez
sądy”, PS 2000 nr 5, s. 9). Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego powodujące utratę
4
mocy obowiązującej nie może być uważane ani za w pełni tożsame z uchyleniem
określonego przepisu z mocą ex nunc, ani ze stwierdzeniem jego nieważności z
mocą ex tunc. Oznacza to, że akt normatywny, choć niezgodny z Konstytucją, to jed-
nak przez pewien czas obowiązywał, a tym samym orzeczenie stwierdzające tę nie-
zgodność nie ma mocy wstecznej. Taki pogląd przedstawił Trybunał Konstytucyjny
(np. w postanowieniu z dnia 21 marca 2000 r., K 4/99, OTK 2000 z. 2, poz. 65).
Sąd Okręgowy zauważył, że przyjęcie ostatniego z wymienionych stanowisk
oznaczałoby, iż rozporządzenie z dnia 27 grudnia 1974 r. pozostaje nadal źródłem
praw i obowiązków pracowników medycznych, gdy chodzi o czas przed dniem 20
maja 1999 r. Z drugiej jednak strony wskazał na przepis art. 190 ust. 4 Konstytucji
dopuszczający możliwość wznowienia postępowania w sprawach indywidualnych, w
których doszło do wydania prawomocnych orzeczeń na podstawie przepisów prawa,
które w wyniku orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego straciły moc obowiązującą. W
podsumowaniu powyższych rozważań Sąd Okręgowy uznał, że rozbieżne poglądy i
powstałe na ich tle wątpliwości w wystarczającym stopniu uzasadniają potrzebę „jed-
noznacznego określenia przez Sąd Najwyższy skutków prawnych związanych ze
stwierdzeniem przez Trybunał Konstytucyjny niekonstytucyjności przepisów § 11 i §
12 rozporządzenia”.
Prokurator wyraził opinię, że sąd orzekający ma prawo i obowiązek samo-
dzielnie oceniać zgodność z Konstytucją przepisów mających zastosowanie w
sprawie, a w razie stwierdzenia ich niekonstytucyjności - odmówić ich stosowania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
1. W rozporządzeniu z dnia 27 grudnia 1974 r. w sprawie niektórych obowiąz-
ków i uprawnień pracowników zatrudnionych w zakładach służby zdrowia (Dz.U. Nr
51, poz. 326 ze zm.) Rada Ministrów określiła pojęcie dyżuru zakładowego oraz wy-
nagrodzenia za dyżur i dodatkową pracę. Rozporządzenie to zostało wydane na
podstawie art. 298 KP przewidującego w § 2 dopuszczalność ustalenia w nim „nie-
zbędnych odstępstw” od przepisów Kodeksu pracy w zakresie czasu pracy i wyna-
grodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych. Według § 11 rozporządzenia, przez
dyżur zakładowy rozumie się wykonywanie pracy i pozostawanie w gotowości do jej
wykonywania przez lekarza przebywającego stale w zakładzie poza godzinami nor-
malnej ordynacji danego zakładu lub jego oddziału. Natomiast stosownie do § 12, za
5
pełnienie dyżurów zakładowych i pozostawanie w gotowości do pracy oraz za dodat-
kową pracę w zespołach wyjazdowych pomocy doraźnej przysługuje odrębne wyna-
grodzenie, a czasu ich pełnienia nie wlicza się do czasu pracy.
W wyroku z dnia 17 maja 1999 r., P 6/9, ogłoszonym w dniu 20 maja 1998 r. w
Dzienniku Ustaw Nr 45 pod pozycją 458, Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepisy
§ 11 i § 12 wymienionego rozporządzenia są niezgodne z art. 66 ust. 2 Konstytucji
Rzeczypospolitej Polskiej przez to, że naruszają konstytucyjną zasadę ustawowego
określania maksymalnych norm czasu pracy, a ponadto przepis § 12 rozporządzenia
jest niezgodny z art. 298 oraz z art. 128 Kodeksu pracy dlatego, że wykracza poza
granice upoważnienia ustawowego dla Rady Ministrów do wydania rozporządzenia
oraz zmienia ustawowe pojęcie czasu pracy. Natomiast Trybunał Konstytucyjny nie
dopatrzył się niezgodności przepisów § 13 ust. 1 i 2 rozporządzenia z art. 298 oraz z
art.128 KP, przepisów § 11, § 12 oraz § 13 ust. 1 i 2 rozporządzenia z art. 32 ust. 1 i
2 Konstytucji, jak również przepisu § 11 ust. 4 rozporządzenia z art. 112 i art. 78 § 1
KP oraz z art. 32 ust. 1 i 2 Konstytucji, czemu dał wyraz w sentencji orzeczenia.
W uzasadnieniu przedstawionego rozstrzygnięcia – w zakresie, którego doty-
czy przedstawione zagadnienie prawne – Trybunał Konstytucyjny wyjaśnił, że zgod-
nie z art. 92 ust. 1 Konstytucji, rozporządzenia są wydawane przez organy w niej
wskazane na podstawie szczegółowego upoważnienia zawartego w ustawie i w celu
jej wykonania. Upoważnienie powinno określać organ właściwy do wydawania rozpo-
rządzeń i zakres spraw przekazanych do uregulowania oraz wytyczne dotyczące tre-
ści aktu. Dla ustalenia więc, czy zakwestionowane przepisy § 11 i § 12 rozporządze-
nia z dnia 27 grudnia 1974 r. w sprawie niektórych obowiązków i uprawnień pracow-
ników zatrudnionych w zakładach służby zdrowia mieszczą się w granicach upoważ-
nienia ustawowego i czy spełniają kryteria legalności, istotne znaczenie ma stwier-
dzenie, czy regulacja przyjęta w rozporządzeniu może być uważana za „niezbędne
odstępstwa od przepisów kodeksu w zakresie czasu pracy i wynagradzania za go-
dziny nadliczbowe”. Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego, upoważnienie do ustalania
niezbędnych odstępstw należy rozumieć jako możliwość stanowienia przepisów w
ramach ustawowo zdefiniowanych pojęć czasu pracy i norm tego czasu. Tymczasem
Rada Ministrów przyjęła w omawianym rozporządzeniu, że czas poświęcony przez
lekarza na pracę podczas dyżuru nie jest czasem pracy, zaś wykonywana przez
niego praca nie jest pracą. Narusza to art. 66 ust. 2 Konstytucji, który stanowiąc, że
maksymalne normy czasu pracy określa ustawa, ogranicza swobodę kształtowania
6
warunków pracy w umowach i w aktach podustawowych. Narusza również zasadę
wyrażoną w art. 24 Konstytucji, w myśl której „praca znajduje się pod ochroną Rze-
czypospolitej Polskiej”, i godzi w art. 128 KP wskutek zmiany ustawowego pojęcia
dyżuru pracowniczego oraz ustawowego pojęcia czasu pracy.
Omówienie w zarysach wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 maja
1999 r., P 6/98, było celowe ze względu na potrzebę całościowego przedstawienia
zagadnienia, łącznie z okolicznościami, w których powstało, oraz ze względu na py-
tanie o skutki wyroku, gdy chodzi o czas przed jego ogłoszeniem w Dzienniku Ustaw.
2. Przepisy art. 190 ust. 1 i 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowią,
że orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są
ostateczne, a ponadto w sprawach wymienionych w art. 189 Konstytucji podlegają
niezwłocznemu ogłoszeniu we właściwym organie urzędowym. Z kolei art. 190 ust. 3
Konstytucji postanawia, że orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego wchodzi w życie z
dniem ogłoszenia, lecz Trybunał Konstytucyjny może określić inny termin utraty mocy
obowiązującej aktu normatywnego. Termin ten nie może przekroczyć osiemnastu
miesięcy – gdy chodzi o ustawę oraz dwunastu miesięcy – gdy chodzi o inny akt
normatywny.
W świetle przytoczonego unormowania nie może być wątpliwości co do tego,
że nadanie przez Konstytucję mocy powszechnie obowiązującej orzeczeniom Trybu-
nału Konstytucyjnego oznacza, iż jest nimi związany także Sąd Najwyższy. Związa-
nie to dotyczy zarówno orzeczeń stwierdzających niekonstytucyjność określonych
aktów normatywnych (bądź poszczególnych ich przepisów) z Konstytucją, ratyfiko-
waną umową międzynarodową lub aktem normatywnym wyższego rzędu, czyli ta-
kich, które wprowadzają zmiany w obowiązującym dotąd stanie prawnym, jak i orze-
czeń stwierdzających zgodność kwestionowanego aktu normatywnego z Konstytucją
lub z innym aktem ustawodawczym, posługując się zwrotem: „nie jest niezgodny”. W
razie stwierdzenia niekonstytucyjności aktu normatywnego moc wiążąca orzeczenia
Trybunału Konstytucyjnego oznacza, że od chwili ogłoszenia orzeczenia w sposób
wymagany w art. 190 ust. 2 Konstytucji, akt ten nie może być już stosowany, gdyż
został usunięty z porządku prawnego i stracił zdolność do wymuszenia określonego
zachowania. W przepisie art. 190 ust. 3 Konstytucji ów skutek niekonstytucyjności
stwierdzonej przez Trybunał Konstytucyjny został nazwany „utratą mocy obowiązują-
cej aktu normatywnego”. Oprócz waloru „mocy powszechnie obowiązującej” orze-
czenia Trybunału Konstytucyjnego są „ostateczne”, co oznacza ich niezaskarżalność
7
i niewzruszalność. Przypisanie orzeczeniom Trybunału Konstytucyjnego wy-
mienionych cech oznacza, że kwestia legalności i konstytucyjności określonego aktu
ustawodawczego lub tych jego części, co do których wypowiedział się w swoim orze-
czeniu Trybunał Konstytucyjny, nie może być przedmiotem ponownego wniosku lub
pytania prawnego uprawnionych osób, jak również ponownego badania konstytucyj-
ności określonego aktu normatywnego lub jego przepisu z tymi samymi przepisami
Konstytucji lub z tymi samymi przepisami aktów wyższego rzędu w stosunku do ba-
danego. Orzeczeniami Trybunału Konstytucyjnego są również związane sądy, nie
wyłączając Sądu Najwyższego.
Z treści art. 190 ust. 3 Konstytucji ujętej w słowach: „orzeczenie Trybunału
Konstytucyjnego wchodzi w życie z dniem ogłoszenia”, jak również z użytej formy
czasownika „wchodzi” wynika jednoznacznie, że utrata mocy obowiązującej aktu
normatywnego następuje na przyszłość, od dnia ogłoszenia wyroku. Powyższego
wniosku nie może zmienić zastrzeżone w tym przepisie uprawnienie do określenia
przez wymieniony organ innego terminu utraty mocy obowiązującej aktu normatyw-
nego, skoro chodzi o termin nie przekraczający o osiemnaście i o dwanaście miesię-
cy terminu ogłoszenia orzeczenia („termin ten nie może przekroczyć”). Poza tym,
gdyby z orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego wynikała utrata mocy obowiązującej
aktu normatywnego z datą wsteczną, to w art. 190 ust. 3 Konstytucji utrata tej mocy
nie byłaby powiązana z datą ogłoszenia orzeczenia. Zatem treść omawianego prze-
pisu nie może wzbudzać wątpliwości interpretacyjnych.
Jak wynika z art. 190 ust. 1 Konstytucji, utrata mocy obowiązującej aktu usta-
wodawczego następuje ex lege, z chwilą ogłoszenia orzeczenia Trybunału Konstytu-
cyjnego stwierdzającego sprzeczność tego aktu z aktem normatywnym wyższej
rangi, i to niezależnie od działań innych organów państwa. Owo stanowcze i bezwa-
runkowe określenie chwili utraty mocy obowiązującej aktu normatywnego (jego kon-
kretnego przepisu bądź konkretnych przepisów) oznacza, że przed tą datą zakwes-
tionowany akt normatywny obowiązywał. Powyższe stwierdzenie czyni zbędnym od-
niesienie się Sądu Najwyższego w przedmiotowej sprawie do panujących przed wej-
ściem w życie Konstytucji z dnia 2 kwietnia 1997 r. wątpliwości w orzecznictwie i spo-
rów w doktrynie dotyczących kwestii, czy orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego ma
charakter konstytutywny czy deklaratywny oraz czy wobec tego jego skutki rozcią-
gają się także na czas przed stwierdzeniem niekonstytucyjności aktu. W poprzednim
stanie prawnym wspomniane wątpliwości i kontrowersje były usprawiedliwione, po-
8
nieważ ani przepisy poprzedniej Konstytucji określające kompetencje Trybunału
Konstytucyjnego (art. 33a), ani przepisy ustawy z dnia 29 kwietnia 1985 r. o Trybu-
nale Konstytucyjnym (jednolity tekst: Dz.U. z 1991 r. Nr 91, poz. 109 ze zm.) nie za-
wierały regulacji stwierdzającej, że utrata mocy obowiązującej przepisów niezgod-
nych z Konstytucją następuje z dniem ogłoszenia orzeczenia Trybunału Konstytucyj-
nego (lub w innym terminie określonym przez ten organ). Orzeczenia Trybunału
Konstytucyjnego stwierdzające niezgodność z Konstytucją aktu ustawodawczego lub
innego aktu normatywnego nie wywierały skutków prawnych z chwilą ich ogłoszenia,
lecz w celu wprowadzenia wynikających z nich zmian legislacyjnych wymagały
przeprowadzenia odpowiedniej procedury wykonawczej. Tego obecnie nie ma.
3. Kolejnym problemem, który wymaga rozważenia, jest kryteria, czy i jakie
skutki wywołuje utrata mocy obowiązującej przez określony akt ustawodawczy w za-
kresie praw i obowiązków stron co do roszczeń powstałych przed terminem utraty
mocy obowiązującej tego aktu. W tej kwestii trzeba przede wszystkim zauważyć, że
skoro ogłoszenie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego o niekonstytucyjności za-
kwestionowanego przepisu powoduje utratę jego mocy obowiązującej - to znaczy, że
do daty ogłoszenia orzeczenia przepis ten obowiązywał. Utrata mocy obowiązującej
nie jest bowiem równoznaczna ze stwierdzeniem nieważności przepisu, której
przypisuje się skutek ex tunc. Należy zatem przyjąć, że w czasie przed ogłoszeniem
orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 maja 1999 r. o niekonstytucyjności
przepisów § 11 i § 12 rozporządzenia z dnia 27 grudnia 1974 r. w sprawie niektórych
obowiązków i uprawnień pracowników zatrudnionych w zakładach służby zdrowia
przepisy te formalnie obowiązywały. Innym natomiast zagadnieniem jest to, czy
mogą one być uznane za podstawę prawną rozstrzygnięcia w sprawach indywidual-
nych dotyczących roszczeń lekarzy przeciwko zakładom służby zdrowia o wynagro-
dzenie za czas pełnienia dyżurów zakładowych w okresie przed ogłoszeniem wy-
mienionego orzeczenia o ich niekonstytucyjności.
Odnosząc się do powyższego zagadnienia, należy podkreślić, że w myśl art.
188 Konstytucji Trybunał Konstytucyjny orzeka między innymi w sprawach zgodności
ustaw i umów międzynarodowych z Konstytucją oraz zgodności przepisów prawa,
wydawanych przez centralne organy państwowe, z Konstytucją, ratyfikowanymi
umowami międzynarodowymi i ustawami. Stosownie zaś do art. 177 ust. 1 Konstytu-
cji, do sądów należy wymiar sprawiedliwości. Wykonywanie przez sądy tego zadania
polega na rozpatrywaniu i orzekaniu w sprawach ze stosunków z zakresu prawa cy-
9
wilnego, prawa pracy, ubezpieczeń społecznych, prawa karnego oraz innych dzie-
dzin prawa i wymaga nie tylko stosowania przepisów prawa, ale także ich wykładni. Z
art. 178 ust. 1 Konstytucji wynika, że sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są
niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji i ustawom. Natomiast przepis art. 8 ust. 1
Konstytucji stanowi, że jest ona najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej. W
świetle przytoczonego unormowania nie ulega więc wątpliwości, że według przepi-
sów Konstytucji i z punktu widzenia zgodności z nią należy oceniać akty normatywne
niższej rangi podlegające zastosowaniu w konkretnej sprawie. Również z art. 8 ust. 1
i art. 178 ust. 1 Konstytucji wynika dla sądów powinność odmowy zastosowania
przepisów niezgodnych z Konstytucją.
Kompetencje sądów do badania w konkretnej sprawie zgodności określonego
przepisu z aktem wyższego rzędu oraz do przyjęcia jego niekonstytucyjności nie były
kwestionowane w orzecznictwie Sądu Najwyższego przed wejściem w życie Konsty-
tucji z dnia 2 kwietnia 1997 r. Tytułem przykładu można wskazać wyrok Sądu Naj-
wyższego z dnia 14 maja 1996 r., III ARN 93/95 (OSNAPiUS 1996 r. nr 23, poz. 352)
wyrażający pogląd, że sądy powszechne mają kompetencje do samodzielnego i au-
torytatywnego stwierdzenia niekonstytucyjności ustawy w związku z podejmowaniem
rozstrzygnięcia w konkretnej sprawie. Także w uchwale z dnia 20 września 1988 r.,
III AZP 14/87 (OSNCP 1989 z. 3, poz. 39), Sąd Najwyższy uznał, że sądy są nie
tylko uprawnione do samodzielnej oceny, czy akt niższego rzędu niż ustawa jest
zgodny z ustawą i Konstytucją, ale w razie stwierdzenia niezgodności – odmówić
jego zastosowania w konkretnej sprawie. Tak rozumiane uprawnienia sądów nie na-
ruszają bowiem jakościowo odmiennych uprawnień Trybunału Konstytucyjnego, ist-
niejących poza konkretną sprawą, w zakresie orzekania o zgodności z Konstytucją
aktów niższej rangi.
Powyższy kierunek orzecznictwa znalazł obecnie dodatkowe umocowanie w
treści przepisu art. 8 ust. 2 Konstytucji. Stanowi on, że przepisy Konstytucji stosuje
się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej. Zasadzie zawartej w tej
normie dał wyraz Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 26 maja 1998 r., III SW
1/98 (OSNAPiUS 1998 nr 17, poz. 528), stwierdzając w jego tezie, że od dnia wejś-
cia w życie Konstytucji sądy są uprawnione do niestosowania ustaw z nią sprzecz-
nych, zaś w uzasadnieniu podniósł, że w razie stwierdzenia sprzeczności przepisu
ustawy z Konstytucją, sąd orzeka na podstawie Konstytucji. Zaznaczył, że nie uchy-
bia to kompetencji Trybunału Konstytucyjnego do orzekania w sprawie zgodności
10
ustawy z Konstytucją (art. 188 pkt 1 Konstytucji). Inny jest bowiem przedmiot orzeka-
nia i wynikające z tego skutki. Trybunał Konstytucyjny orzeka o prawie, zaś jego
orzeczenie – mające moc powszechnie obowiązującą i ostateczne – stwierdzające
niezgodność aktu ustawodawczego z Konstytucją powoduje definitywne usunięcie
tego aktu (lub jego części) z porządku prawnego. Sąd natomiast orzeka o indywi-
dualnym stosunku społecznym, a jego pogląd o sprzeczności ustawy z Konstytucją
nie jest wiążący dla innych sądów orzekających w takich samych sprawach. Wpraw-
dzie każdy sąd może przedstawić Trybunałowi Konstytucyjnemu pytanie prawne co
do zgodności ustawy z Konstytucją, jeżeli od odpowiedzi na pytanie prawne zależy
rozstrzygniecię sprawy toczącej się przed sądem (art. 193 Konstytucji), lecz żaden
przepis nie zobowiązuje sądów do występowania z takimi pytaniami.
Warto też przypomnieć wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 kwietnia 1998 r., I
PKN 98/98 (OSNAPiUS 2000 nr 1, poz. 6), w którym Sąd ten, wskazując na różnice
zachodzące między orzekaniem przez Trybunał Konstytucyjny i przez sądy, podkre-
ślił, że o ile Trybunał rozstrzyga w formie orzeczenia o zgodności przepisu z Konsty-
tucją i ze skutkami tego orzeczenia przewidzianymi w Konstytucji, o tyle sąd pow-
szechny nie orzeka o tym samym, lecz uznawszy, że przepis jest niekonstytucyjny –
nie stosuje go. Wobec tego nie ma niebezpieczeństwa naruszenia konstytucyjnie
utrwalonego podziału kompetencji między sądami a Trybunałem Konstytucyjnym.
W podsumowaniu przedstawionych uwag należy więc stwierdzić, że sąd jest
związany orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego w takim zakresie, w jakim organ
ten badał określone przepisy z punktu widzenia ich zgodności z Konstytucją i orzekał
o tym. Nie wyklucza to wszakże możliwości badania przez sąd zgodności tych sa-
mych przepisów z innymi przepisami Konstytucji ani też badania zgodności z Kons-
tytucją przepisów, które w ogóle nie były przedmiotem oceny Trybunału Konstytucyj-
nego. W razie zaś uznania, że określony przepis jest niezgodny z Konstytucją, sąd
ma dwie równoprawne możliwości. Może bowiem – stosownie do art. 193 Konstytucji
– przedstawić Trybunałowi Konstytucyjnemu pytanie prawne co do zgodności aktu
normatywnego z Konstytucją, ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi lub
ustawą (jeżeli od odpowiedzi na pytanie prawne zależy rozstrzygniecie sprawy to-
czącej się przed tym sądem), albo też może odmówić zastosowania przepisów, które
uznał za niekonstytucyjne. Należy ponadto dodać, że już we wcześniejszym orze-
czeniu, tj. w postanowieniu z dnia 7 grudnia 2000 r., III ZP 27/00 (OSNAPiUS 2001,
nr 10, poz. 331) Sąd Najwyższy przyjął, iż akt normatywny uznany przez Trybunał
11
Konstytucyjny za niezgodny z Konstytucją, ratyfikowaną umową międzynarodową lub
ustawą nie powinien być stosowany przez sąd do stanów faktycznych sprzed ogło-
szenia orzeczenia Trybunału.
Tak więc stanowisko Sądu Najwyższego przyjmujące niestosowanie aktu
normatywnego, co do którego Trybunał Konstytucyjny stwierdził jego niekonstytucyj-
ność, należy uznać za utrwalone w orzecznictwie sądowym. Równocześnie Sąd
Najwyższy w składzie rozpoznającym przedstawione zagadnienie prawne nie znalazł
powodów, które by wskazywały na potrzebę jego zmiany. Przeciwnie, dostrzegł jesz-
cze inne argumenty na rzecz dotychczasowego stanowiska. Jeden z nich wiąże się z
instytucją wznowienia postępowania w sprawach, w których doszło do wydania pra-
womocnych orzeczeń na podstawie przepisów uznanych następnie za niekonstytu-
cyjne, drugi natomiast – ze zmianą art. 39 ustawy z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybu-
nale Konstytucyjnym (Dz.U. Nr 102, poz. 643 ze zm.), dokonaną ustawą z dnia 9
czerwca 2000 r. o zmianie ustawy o Trybunale Konstytucyjnym oraz o zmianie
ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U.
Nr 53, poz. 638).
4. Przepis art. 190 ust. 4 Konstytucji stanowi, że orzeczenia Trybunału Kons-
tytucyjnego o niezgodności z Konstytucją, umową międzynarodową lub ustawą aktu
normatywnego, na podstawie którego zostało wydane prawomocne orzeczenie są-
dowe, ostateczna decyzja administracyjna lub rozstrzygnięcie w innych sprawach,
stanowi podstawę do wznowienia postępowania, uchylenia decyzji lub innego rozs-
trzygnięcia na zasadach i w trybie określonych w przepisach właściwych dla danego
postępowania. W piśmiennictwie dotyczącym wznowienia postępowania na wymie-
nionej podstawie przyjmuje się, że skutkiem pośrednim stwierdzenia niezgodności
kontrolowanego aktu normatywnego z Konstytucją, umową międzynarodową lub ak-
tem normatywnym wyższego rzędu jest - obok skutku bezpośredniego w postaci
utraty przez akt normatywny mocy obowiązującej - możliwość podważenia rozstrzyg-
nięcia sądowego lub administracyjnego podjętego na podstawie aktu normatywnego,
którego w dacie rozstrzygania sprawy dotyczyło domniemanie konstytucyjności, a
który po prawomocnym rozstrzygnięciu sprawy został uznany za niekonstytucyjny.
Zatem jest oczywiste, że wznowienie postępowania w takich sytuacjach ma dopro-
wadzić do sanacji postępowania sądowego (lub administracyjnego) opartego na nie-
konstytucyjnym akcie prawnym. Należy tym samym przyjąć, że po wznowieniu pos-
tępowania będzie się ono toczyć z pominięciem tych niekonstytucyjnych przepisów.
12
W przeciwnym bowiem razie nieracjonalne byłoby dopuszczenie do wznowienia pos-
tępowania, które miałoby się toczyć na podstawie niekonstytucyjnego aktu prawne-
go, chociaż przez pewien czas obowiązującego. Gdy natomiast chodzi o postępowa-
nie sądowe, toczące się po stwierdzeniu przez Trybunał Konstytucyjny utraty mocy
obowiązującej przepisu, lecz dotyczące roszczeń z okresu sprzed ogłoszenia orze-
czenia Trybunału Konstytucyjnego, to sąd ani nie narusza kompetencji tego organu,
ani nie wykracza poza swoje kompetencje, gdy nie stosuje aktu normatywnego
uznanego za sprzeczny z Konstytucją. Przeciwnie, działa niejako w poszanowaniu
dla orzeczenia tego organu. Ponadto sąd rozstrzyga o roszczeniach z zakresu
sprzed utraty mocy obowiązującej przepisu, będąc zobowiązany, a zarazem upraw-
niony do zbadania zgodności przepisów, które powinien zastosować, z aktami wyż-
szego rzędu. Jeżeli więc sąd nie zastosuje niekonstytucyjnych przepisów, to sytuacja
będzie taka, jaka pojawia się przy wznowieniu postępowania. Poza tym, skoro
stwierdzona przez Trybunał Konstytucyjny niekonstytucyjność przepisu jest wystar-
czającą przesłanką do wznowienia postępowania, to tym samym należy ją uznać za
wystarczającą podstawę do niezastosowania przepisu wtedy, gdy nie doszło do
wydania przez sąd prawomocnego orzeczenia z uwagi na to, że postępowanie takie
nie zostało w ogóle wszczęte.
Z art. 39 ust. 1 pkt. 3 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym (Dz.U. Nr 102, poz.
643 ze zm.) wynika, że Trybunał umarza postępowanie między innymi wtedy, gdy akt
normatywny w zakwestionowanym zakresie utracił moc obowiązującą przed wyda-
niem orzeczenia przez Trybunał. Zasadą jest zatem, że organ ten orzeka o konstytu-
cyjności aktu normatywnego, który obowiązuje. Wyjątek od tej zasady wprowadziła
ustawa z dnia 9 czerwca 2000 r. o zmianie ustawy o Trybunale Konstytucyjnym
przez dodanie do art. 39 ustępu 3. W myśl tego przepisu, Trybunał Konstytucyjny nie
umarza postępowania w sprawie w sytuacji określonej w art. 39 ust. 1 pkt 3 wymie-
nionej ustawy, jeżeli wydanie orzeczenia o akcie normatywnym, który utracił moc
obowiązującą przed wydaniem orzeczenia, jest konieczne dla ochrony konstytucyj-
nych praw i wolności. Przytoczone unormowanie dopuszczające orzekanie o niekon-
stytucyjności nieistniejącego aktu normatywnego jest więc w istocie rzeczy przy-
zwoleniem na orzekanie wstecz.
Z tych względów Sąd Najwyższy na przedstawione zagadnienie prawne
udzielił odpowiedzi przytoczonej w uchwale.
========================================